Jeszcze w kwietniu kilka wersów

Niby jest wiosna, bardzo zimna i bardzo słoneczna,
żyjemy przecież we Wrocławiu, więc trochę w Breslau.
Wynika z tego tyle, co oderwanie od korzeni,
lecz nie ma o co kopii kruszyć i  po co się czerwienić.

Czterowers wieczorny zamiast komentarza jest tylko preludium do dwóch wierszy Tymoteusza Karpowicza, na które natknęłam się dziś niby przypadkiem..;). To który wybieracie?

Wrażliwi

Żyją uczuleni
na drugą stronę światła
na odwrotność kwiatu i drzewa
nad złamanym płaczą promieniem
opatrują margerytkom rany

Jasną trąbką motyla
wypłaszają ptaki ze snu
aby spać
na miejscach ogrzanych

Powaleni

Leżymy w rozszczepieniu światła
pijemy z rozdartego źródła -
w czapce przepołowionej
do połowy widoczni światu

Pół słów nam się tylko udaje
pół liter wyzwala pióro
pół strumienia przepływa przez stopy
i połowa świeci gwiazdy

Wiecznie po drugiej stronie szumu
ciągle za granicami barw motylich skrzydeł -

niby wieczka otwarte
szafirowych skrzyń
przewrócone po burzy ptaki

justa czwartek, 28 kwiecień 2016 - 10:32 pm | | Domyślne

25 komentarze(-y)

denko

Wrażliwi

denko, - 29-04-’16 22:03
denko

“Powaleni” świetnym tytułem :)

denko, - 29-04-’16 22:04
Oburzony

jestem Wrocławianinem od urodzenia ponad pół wieku
droga młodzieży i protestuję przed nazywaniem naszego miasta Breslau
to nazwa niemiecka choć niektóre publikacje niemieckie podają już nazwę Wroclaw
ale nie Breslau ! kochani !-od 1945 roku jest znów polski Wrocław
ewentualnie Wratislavia
i ani trochę nie mieszkamy dzisiaj w Breslau

Oburzony, - 30-04-’16 13:48
tegoroczny_maturzysta

Szanowna Pani,
jeśli znalazłaby Pani chwilkę na ocenę wiersza, choćby pobieżną i w kilku słowach – byłbym bardzo wdzięczny.

Siadać, nie myśleć,
macie sporo do nadrobienia.
Przez takich jak wy nie posuwamy się wcale do przodu.

To wbrew logice. Dlaczego nie chcecie?
Kształtować, wzrastać, przyczyniać się, tworzyć?
Powinniście być szczęśliwi i wolni jak nikt nigdy wcześniej.

Słyszę, że nie ma właściwego celu,
na ten pomysł to wpadli już Grecy, wieki przed wami.
Stwórzcie jakiś, poświęćcie się mu.

Tak, żeby za sto lat ludzkość była wam wdzięczna,
za ten kawałek układanki,
z której ostatecznie chyba coś przecież wyniknie.

tegoroczny_maturzysta, - 03-05-’16 23:12
Przyjaciel poezji

cześć Justyna !
zgadzam się z Oburzonym !
nasze piękne miasto było,jest i będzie zawsze tylko Wrocławiem
Breslau to nazwa używana przez Niemców
wywal to ze swojego wierszyka , młodzież się uczy

Przyjaciel poezji, - 05-05-’16 06:14
Justa

A może trochę bez przesady Kochane Poezjoluby, czy Wam mówi coś słowo metafora, przenośnia? Czy uważacie, że wszystko co zbudowali tu Niemcy zostało zburzone, odcinacie historię grubą krechą. Ja nie twierdzę, że nie żyjemy teraz we Wrocławiu, a to jest tylko wiersz, młodzież uczy się tylko tego, że historia była i nie należy jej zaprzeczać, zwykły fakt. Tylko raz odpowiadam, bo uważam, że w ogóle nie ma sensu wyjaśnianie takich rzeczy, albo ktoś to rozumie, albo zwyczajnie nie ma dystansu i być może nigdy go nie złapie, co znaczy, że nie jest obiektywny. Po co w takim razie Lwowiakom sentyment do Lwowa?

Justa, - 05-05-’16 09:13
Henryk J.

Breslau to ani metafora ani przenośnia tylko nazwa niemiecka
używana do roku 1945 jako też Festung Breslau.
Niemcy zbudowali wiele we Wrocławiu dzięki projektom Maxa Berga ale to wcale nie tłumaczy ,że można tak dziś nazywać to piękne piastowskie miasto.
Jestem za Oburzonym i Miłośnikiem poezji-Wrocław dzisiaj jest wyłącznie dla nas Wrocławiem ,dla zagranicy Wroclawiem a Breslau tylko dla Niemców
pozdrawiam

Henryk J., - 05-05-’16 09:24
Wrocławiak

po to Lwowiakom sentyment do Lwowa
jak Wrocławiakom do Wrocławia
do Breslau jakoś sentymentu nigdy nie miałem nawet w metaforze

Wrocławiak, - 05-05-’16 10:54
Sheaim

Oj ludzie, ludzie.
A przecież w wierszu wyraźnie napisano “nie ma o co kruszyć kopii i po co się czerwienić”, prawda?

A jednak – znaleźli się Oburzeni Miłośnicy Poezji.

Wygląda więc że muszę przeprowadzić formalną analizę wiersza żeby wykazać niejako bezsensowność Waszych oburzeń.

Zacznijmy więc od lekcji historii.
Od 1000 roku (pierwsze wzmianki o Wrocławiu) do 1335 miasto było w rękach polskich, przechodząc w tymże roku w ręce Czeskie – nazwa zmienia się na Vratislavia, i pozostaje tak do 1526, kiedy to zostaje włączony do monarchii Habsburgów wraz z królestwem czeskim. Od tego momentu aż do roku 1945 miasto pozostaje w rękach “niemieckich” czy to za pośrednictwem Habsburgów czy też Prus, czy wreszcie niemieckiego Reichu (zdaje się trzech po kolei). Po ’45 wraca w ręce polskie i pozostaje tak do dziś. W rękach polskich znajdował się więc Wrocław w swojej historii przez 406 lat, 191 w rękach czeskich i 419 w rękach niemieckich.

Przez te 419 lat nazywał się Breslau, ewentualnie Brassel lub Vratislav.

Historycznie Wrocław jest więc bardziej niemiecki niż polski, nawet jeśli tylko nieznacznie (przypominam – po czterystu z górą latach w rękach niemieckich Wrocław jest polski dopiero od lat siedemdziesięciu jeden).

Siedemdziesiąt lat to jedno pełne pokolenie – właśnie teraz dochodzą do wieku emerytalnego Polacy urodzeni we Wrocławiu, wychowując swoje dzieci i wnuki.

W wierszu napisane jest, cytuję:

“żyjemy przecież we Wrocławiu, więc trochę w Breslau.
Wynika z tego tyle, co oderwanie od korzeni,”

Jak to interpretować?
Rodzice tych ludzi urodzonych we Wrocławiu przyjechali tutaj ze wschodu: przesiedleńcy z Ukrainy, ludzie ze Lwowa i okolic… Cały Uniwersytet Lwowski stał się fundamentem dla dwóch największych wrocławskich uczelni: Politechniki i Uniwersytetu.
Ci ludzie zostali oderwani od swoich korzeni. Rodzeni Wrocławianie nie pamiętają swoich kresowych korzeni, obcy im jest zapach bezkresnych pól stepowej Ukrainy, którą znają tylko z wierszy i piosenek.
Przyjechali do Breslau, po wojnie niemal zrównanego z ziemią i uczynili go swoim Wrocławiem.

Tak więc żyjemy trochę w Breslau i prędko się to nie zmieni
Więc naprawdę – nie ma o co kruszyć kopii ani o co się czerwienić.

-S.

Sheaim, - 05-05-’16 12:35
Wrocławianka

Kochani,

jestem z urodzenia Wrocławianką i dumną Polką i mnie także parzy wszelkie zniemczanie naszej rzeczywistości, nazwa Breslau jest dla mnie obelgą niemal :) ale w wierszu Justy, czytając go, wcale tego tak nie odebrałam. raczej jako świadomość, że nasze miasto niestety ma strzępy niemieckiego Breslau – w architekturze, wspomnieniach żyjących, w którejś warstwie fundamentów etc i nie ma co temu zaprzeczać… a młodzież musi o tym wiedzieć, bo tylko wiedząc i pamiętając o historii uda nam się nie popełnić pewnych błędów, nie pozwolić historii kołem się toczyć… o tym szczególnie teraz trzeba pamiętać, gdy Europa-instytucja stara się nas wrzucić do jednego młynka i uczynić bezpłciowymi obywatelami świata, czyli ludźmi znikąd… bez twarzy, kultury, języka, tożsamości… tu Breslau to raczej cień przeszłości, spodnia warstwa, na której budujemy naszą codzienność, naszą kulturę. i nigdy o tym nie zapominajmy, bo to jest jak ostrzeżenie…

poza tym, poezja nie jest od tego, by się czuć atakowanym, tylko by pobudzić do myślenia, spojrzeć z różnych perspektyw, polemizować, a jakże… ale historia jest historią i tego nie zmienimy. Wrocław jest polski, chwała Bogu, jak był onegdaj, niech takim pozostanie jak najdłużej :) ale kiedyś przez dłuższą chwilę był Breslau i moim zdaniem tylko o to chodziło autorce

serdeczności

Wrocławianka, - 05-05-’16 12:48
Artur Lipiński

,,Wrocław jest polski, chwała Bogu, jak był onegdaj, niech takim pozostanie jak najdłużej :) ale kiedyś przez dłuższą chwilę był Breslau ,,
i niech te słowa Wrocławianki wreszcie dotrą do autorki,która urodziła się ledwie 30 lat po roku, w którym Breslau przeszło do historii.
Nie rańmy wobec tego osób starszych -są i żyją jeszcze we Wrocławiu repatrianci, którzy musieli opuścić kresy bo zostały nam odebrane w zamian za właśnie ziemie Dolnego Śląska ze stolicą we Wrocławiu. Oni pamiętają nie tylko Lwów ale także Wilno i wszystkie okoliczne miejscowości,które dzisiaj nie są polskie.Przyjechali nie do Breslau bo Festung Breslau skapitulowało ostatecznie 6 maja 1945 roku i Wrocław powrócił do Macierzy -wrócili zatem do polskiego miasta Wrocław. Nie ogłupiajmy też młodych bo im w szkołach tego nie powiedzą -że Wrocław jest czeski albo niemiecki bo BYŁ . Dzisiaj jest wyłącznie Wrocław bo jest to miasto polskie. Dlatego niech autorka wierszyka nie używa nazwy niemieckiej chyba ,że traktuje Niemców bardziej z szacunkiem niż dzisiejszych mieszkańców Wrocławia.A wykład o historii miasta ciekawy tyle tylko ,że starsi o tym doskonale wiedzą i pamiętają.

Artur Lipiński, - 06-05-’16 15:50
Marandil

Tak bardzo, jak nie pałam miłością do Niemców, tak bardzo szanuję nazwę Breslau, zarówno jako nazwę historyczną (użytą w tym kontekście), jak i w kontekście nazwy niemieckiej (tak samo jak my, Polacy, używamy takich nazw jak Wilno, czy Lwów), oraz kategorycznie nie zgadzam się z wszelkimi atakami na autorkę, oraz osoby, które bronią jej poglądów.

Dodam też, że nie popieram nabijania sobie ego (i ogólnego shitstormu), poprzez tworzenie sztucznego kółka wzajemnej adoracji, pisząc kilka komentarzy pod różnymi pseudonimami.

P.S. Dalsze nadużycia mogą zostać “nagrodzone”.

Marandil, - 06-05-’16 17:58
Myśliwy

O, i przynajmniej słowa Marandila proponuję już wziąć sobie do serca, jeśli nie wystarczyła wyczerpująca i rzetelna odpowiedź Justy. Rzetelniejsza, jak dla mnie, niż najdłuższe historyczne wywody.

W tym wszystkim niemal zagubił się wiersz tegorocznego_maturzysty. Widać z rozumieniem metafor u nas cienko, ale ja o tym myślę tak – Uwaga, nie zgubić poezji.

Myśliwy, - 06-05-’16 21:44
Justa

Słusznie Myśliwy zauważył, że w tym wszystkim umknęło nam coś ważnego, mianowicie wiersz i prośba tegorocznego_maturzysty. Drogi maturzysto Twój wiersz oczywiście wymaga jeszcze pracy, ale jest w nim coś bardzo cennego: prawda, wiarygodność, duży ładunek emocjonalny. Przekaz jest tu niby prosty, ale nie przegadany, dający do myślenia. Podoba mi się forma tego wiersza, forma, która na szczęście nie spłyca treści, ale właśnie pomaga jej dotrzeć do czytelnika we właściwy sposób. Być może przydałyby się zmiany w puencie, czy przedostatniej zwrotce, ale nie znaczeniowe, tylko napisanie tego samego trochę innymi słowami, dla lepszego przekazu. To jest oczywiście tylko moja opinia, być może jeszcze ktoś zechce ocenić Twój wiersz. Pozdrawiam i zapraszam do nas, przysyłaj swoje teksty jeśli chcesz, no i oczywiście powodzenia na maturze :)

Justa, - 06-05-’16 22:41
Artur Lipiński

Wstydzę się za was młodzieży , którzy nie czują tego co rani serca Wrocławianom
tym od urodzenia i tym ,którzy mieszkają tutaj nie od dzisiaj.
bo nie chodzi tu o użycie tej nieszczęsnej, germańskiej nazwy naszego miasta
a użycie jej w kontekście ,że ,, żyjemy w (…) Breslau,,
Jak komuś nazwa Wrocław przeszkadza albo kłuje w uszy i oczy to niech tu nie pisze na wrocławskim blogu
tylko w Towarzystwie Przyjaciół Niemiec.
A co do sztucznego nabijania ego – nie każdy ma jeszcze swój komputer i pewnie znajomi pisali z jednego kompa.
Proste ?
ech dzisiejsza młodzieży

Artur Lipiński, - 06-05-’16 23:01
Myśliwy

Tak, też mam wrażenie, że ulepszyć jeszcze można – choć nie jest to bardzo niezbędne, bo nigdzie nie widzę zgrzytu. Jedyne co (i jak też chyba trochę rozumiem Justę), to dwie pierwsze zwrotki są dla mnie wspaniałe. A w trzeciej może trochę innymi słowami ująć kwestię z “pomysłem”.
Kiedy wyobrażam sobie, że recytuję ten wiersz przed publicznością, klimat trzech pierwszych zwrotek, pełen nacisku na “adresatów” i utrzymujący ich w centrum uwagi, w ostatniej zmienia się i robi się spokojniejszy, bardziej refleksyjny, i jakby przenosi ciężar rozważań.
Ja bym taką intensywną “odezwę” widział utrzymaną stale w jednym klimacie, tym bardziej że jest zwięzła i wydaje mi się, że brak tu miejsca na “wyłagodzenie”. Jeżeli Twoją intencją jednak było utrzymanie klimatu (biorę to pod uwagę, bo można tak trochę ironicznie powiedzieć “chyba coś przecież”), to można by to właśnie dopieścić. Może coś podobnego miała Justa na myśli.

Tak też myślę, że istotnie tytuł nie jest potrzebny – pierwsze wersy odpowiednio wprowadzają odbiorcę (zarówno wiersza, jak i słów podmiotu lirycznego). Intryguje mnie, jak koresponduje “nie myśleć” ze wszystkim, co po tych słowach następuje. Ja to widzę w takiej opozycji, której ironię się dostrzega w trakcie czytania. Jeśli tak jest, to chyba nie ma lepszego i tak subtelnego wprowadzenia. Właśnie, subtelnego, mimo że słowa są mocne!

Myśliwy, - 07-05-’16 00:24
Sheaim

Panie Lipiński, Pan wydaje się nie rozumieć sytuacji.

Naprawdę smutnym jest, że nawet cytat Pan przyciął żeby pasował do Pańskiej tezy, że pozwolę sobie przytoczyć całość:
“Żyjemy przecież we Wrocławiu, więc trochę w Breslau”.
Nie będę powtarzał lekcji historii, więc powiem tylko:
Jak Panu przeszkadza, że na blogu poetyckim piszemy wiersze, nie musi Pan go czytać.

Co do nabijania sobie ego, grupa znajomych piszących z jednego komputera też zalicza się do definicji sztucznego kółka wzajemnej adoracji.

A tak nawiasem mówiąc, przy Pańskim poziomie zrozumienia (czy może raczej: braku najmniejszej próby zrozumienia) tego o czym właściwie był fragment wiersza który tak się Panu nie podoba nie ma Pan prawa wzdychać o “dzisiejszej młodzieży” w momencie w którym zachowuje się Pan jak pięciolatek.

_______________________

Co do wiersza tegorocznego_maturzysty:
Temat jest dramatycznie wręcz wyświechtany, a i forma nie jest w żaden sposób odkrywcza. Pokrótce mówiąc pisanie takich wierszy ma sens tylko jako ćwiczenie warsztatu, ale samo w sobie nie przedstawia przesadnej wartości twórczej. Moja propozycja jest taka: poczytaj trochę poezji, nie tylko współczesnej. Zajrzyj do biblioteki, sięgnij do półki z poezją i poczytaj.
Im lepszy autor którego twórczością się będziesz inspirował, tym lepsze będą potem Twoje wiersze.

A i jeszcze jedno – pod żadnym pozorem nie przestawaj pisać, niezależnie od tego co ci będą krytyki mówiły ;)
Ewentualnie zastosuj się do ich rad :D

Sheaim, - 07-05-’16 00:46
Artur Lipiński

Sheaim
uważaj młody człowieku do kogo ta aluzja o pięciolatku
ja tu nikogo nie atakuję ad personam
inteligencja polega na przemyśleniu uwagi zwłaszcza od kogoś kto poznał życie
od …sięciu lat
a nie atakowaniu
piszę w interesie mojego miasta
i nikt mi nie zabroni bronić jego godności
to jest tzw. patriotyzm lokalny, który wy młodzi tak często obśmiewacie

Artur Lipiński, - 07-05-’16 12:31
Jan Chryzostom Pasek

Nazwałbym to raczej pobrzękiwaniem szabelką.

Jan Chryzostom Pasek, - 07-05-’16 13:10
kalka

Jak już tak siedzimy po uszy w historii, to informuję, że ktoś już dawno sformułował odpowiedź i idealne rozwiązanie dla takich dyskusji. Jak powiedział marszałek Piłsudski:
“Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.”
Każdy ma swoją i każdy wie, że istnieją cudze, a mimo to większość uważa swoją za najlepszą. Ja też swoją mam.
Tak więc dziękuję wszyskim bardzo.
KONIEC

kalka, - 07-05-’16 15:18
Artur Lipiński

Rzeczywiście
szkoda słów na niektóre wypowiedzi.
Bo i tak nie zrozumiecie.
Róbta co chceta jak mówi wasz guru tylko nie miejcie potem pretensji,że was
stary pierdziel nie przestrzegał

Artur Lipiński, - 07-05-’16 16:06
Opolanin

,,Wyróżniaj się tym jak mówisz, a nie tylko tym, co mówisz,,

dlatego nie rozumiem , dlaczego zapragnęliście mówić po niemiecku ?
a może to grupa fanów Niemiec ?
nie jestem z Wrocławia ale nazwa Breslau mnie obraża

Opolanin, - 15-05-’16 09:40
Wrocławianin

Breslau z pewnością się przejmie.

Wrocławianin, - 16-05-’16 20:15
Opolanin

chyba raczej przyjmie…
ale lubię to miasto i nie chciałbym aby kiedyś znów nie było polskie
tym razem przez zwykłą,ludzką głupotę

Opolanin, - 17-05-’16 09:56
Wrocławianka

zachęcam jednak do skomentowania wiersza tegorocznego maturzysty :))) żeby się nie okazało, że nie mamy w tym zakresie żadnego zdania… lub że wymaga to więcej wysiłku intelektualnego niż kłótnia o przeterminowane słówko

ode mnie krótko – świetnie, że piszesz, jeszcze lepiej, że szukasz na ten temat opinii, krytyki, a najlepiej, jak się po niej nie poddasz, tylko z zapałem weźmiesz do dalszej pracy :) powodzenia Ci życzę… a wiersz mi się podoba, choć może nad rytmem bym trochę popracowała, trochę wiersz skróciła też… ale to moje trzy grosze :) poza tym jest bardzo niebanalny, prawdziwy i od serca, tak odczuwam :)

Wrocławianka, - 06-06-’16 16:43
(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.