Uwaga, uwaga nowy mini konkurs Hurtowni i bardzo mało czasu...

..na pisanie i wrzucanie tekstów w komentarzach

Styczniowy mini konkurs został wymyślony przez Sheaima. Trzeba napisać wiersz inspirowany filmikiem i utworem, do którego link poniżej:

https://www.youtube.com/watch?v=81aQuoM_Y90
Do wygrania tym razem ufundowana przez Sheaima książka "Williama Goulda Księga Ryb" pióra Richarda Flanagana Tłumaczenie Hanny Pawlikowskiej-Gannon.
Dodatkową nagrodą będzie też tym razem bon na lunch ufundowany przez wrocławską restaurację "Gryz.li" (ul. Białoskórnicza 17/18/1) do zrealizowania w dowolnym momencie w godzinach otwarcia czyli od 12.00 do 19.00
I oczywiście jak zwykle wiersze wklejajcie w komentarzach, a czas macie do poniedziałku 12 stycznia do godziny 14.30 . Czasu niewiele, ale niech to będzie dla Was dodatkową mobilizacją :)
Powodzenia!
justa sobota, 10 styczeń 2015 - 09:46 am | | Domyślne
Użyte znaczniki: , , , ,

osiem komentarze(-y)

Maria Sierańska

Ta przestrzen filmowa jest ofowa,dzialanie to nie puste zdanie,możecie walczyc ze smokami ,postacie dobra i zła chce byc razem z wami .BORDERLANDS SONG-Breaking Down The Borders by Miracle of Sound.

Maria Sierańska, - 10-01-’15 15:01
aniwlam_

piaskownica z opony o średnicy dwa metry
w tym kole mój raj i brudne getry
najchętniej wspominam zabawy w piasku
dziś podobny klimat imprezy
tyle że w potrzasku
świat animowany ma więcej lat na karku
patrzę na syf i budzę się z letargu mnóstwo przeżyć to mnóstwo pretensji do świata
ból doświadczeń człowieka z mściwością się splata
przyszło mi walczyć o życie i zabijać potwory
to już nie zabawa a mych czynów twory
wszystko co naważyłam sama muszę przełknąć
nawet jeśli przyszłoby mi w walce zdechnąć
krzyczę raczej do siebie bo nikt mnie nie słucha
wybuchy i strzały bolesne dla ucha
dorosłe życie to chcąc nie chcąc także udręka
łatwiej było być dzieckiem
z brudem od piasku na rękach

aniwlam_, - 11-01-’15 15:25
aniwlam_

(poprawka, przepraszam, samo się :D )

piaskownica z opony o średnicy dwa metry
w tym kole mój raj i brudne getry
najchętniej wspominam zabawy w piasku
dziś podobny klimat imprezy
tyle że w potrzasku
świat animowany ma więcej lat na karku
patrzę na syf i budzę się z letargu
mnóstwo przeżyć to mnóstwo pretensji do świata
ból doświadczeń człowieka z mściwością się splata
przyszło mi walczyć o życie i zabijać potwory
to już nie zabawa a mych czynów twory
wszystko co nawarzyłam sama muszę przełknąć
nawet jeśli przyszłoby mi w walce zdechnąć
krzyczę raczej do siebie bo nikt mnie nie słucha
wybuchy i strzały bolesne dla ucha
dorosłe życie to chcąc nie chcąc także udręka
łatwiej było być dzieckiem
z brudem od piasku na rękach

aniwlam_, - 11-01-’15 15:38
Wojciech

Komputer

Sprzęt kupiony do pracy, jednak ciężko zabrać się do niej,
wolisz sobie prędko zagrać (na przykład w „Sapera”),
a czas leci nieubłaganie, bo blisko jest już wieczora.
Mówisz: „jeszcze chwilę”, a czasu już zleciało tyle!
Roboty nie zacząłeś, jesteś wściekły na swe zachowanie,
choć wiedziałeś, że tak się stanie.
Zapamiętaj na następny raz:
najpierw wykonuję się pracę,
by później nie zanosić się płaczem.

Wojciech, - 11-01-’15 16:57
Cysiu

Bród, smród i ubóstwo
Tyle poszło słów
Na wiatr, na stracenie
Czasu niewiele, a pracy mnóstwo.

To takie złe i głupie
Nie trzeba nam bohaterów
Musimy mieć trzeźwe spojrzenie
Lecz twarz blada, oczy trupie.

Niepotrzebne martwe gadanie
Wyciętych smoczych jęzorów
Niepotrzebne nam uwielbienie
Nie dla nas teraz spanie.

Cysiu, - 11-01-’15 18:22
Luna M

GL & HF

Witaj lub wiej!
Hej!
witaj…
Broń, bijatyka- to moc
My jeteśmy tu
a Ty tam.
Jesteśmy, będziemy
Czas- kumpel z podwórka
skrzydła nie z piór.
Goń! chociaż spóbuj
Twoja twarz,
zdejmę z niej maskę
Pokażemy całemu światu
Strach w ogniu.

Będę walczyć do końca
My wszyscy razem
Bo nie jesteśmy sami.
Czekaj na nas,
Przyjaciele, super marki, wyścigowe zabawki
Odlot niemały.
Moja siła jest silniejsza
Moja głowa mocniejsza
A ty, Witaj lub wiej
Póki masz czas.

Deszczowo-pioruńskie góry
Wojna!
Wypowiadamy wojnę
na ostrą kulę i ogień
Strzał- rozsypałeś się
Gra!
życie dostaję za darmo
Ty tak samo
powtarzamy się
A ciągle nam mało
Więc, Witaj i żegnaj.

Luna M, - 12-01-’15 10:39
eMaja

nie ziewaj
lekcje odrobione a ja nie potrafię już spać na brzuchu
za bardzo uwiera mnie życie i niepoważne lektury
przy których coraz chętnie się nawracam

podobno historia dzieje się tuż za progiem
popuść wodze wyobraźni a nie uświadczysz granic wchodząc
na obwieszony kłódkami ponad miarę most zrzucam kaptur
czas uśpić własnego demona

w końcu to noc świętego jana

w mieście bez granic zmęczona dobrymi przykładami
oddycham skokami a ty kładziesz nacisk na szczyptę ironii
nucąc wieczne odpoczywanie racz nam dać panie w objęciach
ziemi wylądowałam z dala od krasnoludków
na amen

eMaja, - 12-01-’15 12:01
Karol Zdrowak

Zwyczajny sonet

po parku, który wyrósł w sercu mego miasta
sunie powoli jak ospały cumulonimbus
wokoło mija powolne lato, w czerwonych
sadach trwają właśnie zbiory wiśni

za drzewem ostatnie kwiaty zrywa
pastelowy Charun — złoży z nich
bukiet dla Demetry alejami płynie zduszone
powietrze o którym nikt nigdy nie myśli

w górze godzinę wybił czarny dzwon
gotyckiego kościoła od którego w południe
odwraca się zmęczony Chrystus

i powoli godzi się z myślą, że każdy dźwięk
przybliża go swą powierzchnią ku Górze
póki co wraca jednak do domu by drylować wiśnie

Karol Zdrowak, - 12-01-’15 12:53
(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.